
Przeglądając oferty szkoleń z obszaru rozwoju wręcz wylewa się olbrzymia ilość kursów, webinariów dla liderów. Jak lepiej motywować pracowników, jak być liderem w dobie pandemii, jak skutecznie zarządzać pracownikami w pracy online. Przekonują nas one, że każdy musi być liderem. Czy rzeczywiście? Społeczne zapotrzebowanie jest takie, że każdy musi być liderem. Postawmy też tu drugie, pomocnicze pytanie – czy każdy nadaje się, żeby być liderem.
Żeby na te pytania odpowiedzieć w pierwszej kolejności należy zastanowić się nad tym kim jest lider. Co definiuje lidera. Co należy zrobić, żeby stać się liderem i najważniejsze – jak należy postępować, żeby inni uważali nas za lidera.
Poniższy tekst ma zainspirować do zastanowienia się – po części nad własnym życiem, po części nad relacjami z innym – czy to w rodzinie, czy to w pracy, czy w innym środowisku, w którym funkcjonujemy, czy chcemy wejść w rolę lidera, czy pracujemy nad tym, aby być lepszym liderem.
Kim jest lider?
Na wstępie zastanówmy się kim jest lider, co możemy zrobić, żeby rozpocząć drogę w kierunku liderowania, albo – jeśli już na tej drodze jesteśmy – dodać sobie nowego impulsu, może odświeżyć spojrzenie lub dodać nowe elementy. Wspomniane na początku kursy, a przede wszystkim wielka ilość tych kursów pokazuje, że temat liderowania jest bardzo modny. Ironicznie można tu jeszcze dodać, ze brakuje jeszcze szkoleń pod tytułem jak sprawić, by twoi pracownicy pracowali więcej i byli z tego zadowoleni albo jak zmanipulować innych w taki sposób, żeby nie czuli się zmanipulowani. Naturalnie nie wszystkie szkolenia z tego obszaru są złe. Pokazują one co jest ważne we współczesnym świecie – liczy się efektywność, umiejętność osiągania celów, rozwój osobisty (to już urasta do roli bożka) – w skrócie – nie żyj bezproduktywnie, nie poświęcaj czasu i energii na to co nie przynosi zysków. Każde z tych szkoleń ma jedną cechę wspólną – dotyczy relacji z innymi, współpracy z ludźmi, wywierania wpływu na innych.
I właśnie tym jest lider – to osoba, która wywiera wpływ na innych.
Zawsze, kiedy próbujemy wpływać na myślenie, zachowanie czy rozwój innych osób, czy to w życiu prywatnym, czy zawodowym wchodzimy w rolę lidera. Ten wpływ może być pozytywny jak i negatywny. Najważniejsze są w nim obszary, w których ten wpływ chcemy wywierać. Ważne są sposoby i techniki, które będziemy wykorzystywać (należy tu wspomnieć, żebyśmy nie poszli w stronę socjotechnik, żebyśmy nie manipulowali ludźmi do osiągnięcia własnych celów).
I – to trzeba zaznaczyć bardzo wyraźnie – ten wpływ powinien dotyczyć rzeczy ważnych i moralnie dobrych.
Może być bowiem tak, jak w przykładowej rozmowie rekrutacyjnej o pracę. Rekruter pyta kandydata czy jest liderem i jeśli tak – to czy może podać przykład pociągania innych. Kandydat odpowiada – naturalnie jestem liderem. Jak przechodzę na czerwonym świetle inni idą za mną.
Nie o takie przewodzenie nam chodzi.
Wpływ na innych może mieć różne źródła w zależności od środowiska, w którym jest rozpatrywany. W pracy – z reguły wynika z zajmowanego stanowiska, w sporcie – z osiągniętych wyników i umiejętności, w rodzinach – chociażby z racji tego, że jesteśmy ojcami.
Czy liderem trzeba się urodzić?
Należy tu najpierw zaznaczyć, że nie ma cech charakterologicznych, które w sposób jednoznaczny pozwalają stwierdzić, że z założenia nadajemy się lub nie na podjęcie się roli lidera. Nie da się powiedzieć, że ktoś, z uwagi na to, że jest np. flegmatykiem nie może być dobrym liderem, a ktoś inny jest cholerykiem – to będzie dobrym liderem.
Liderowania można, a nawet trzeba się uczyć. Wg modelu transformacyjnego sformułowanego przez Kena Blancharda i Phila Hodgesa rozwój należy określić w czterech aspektach. Pierwszy z nich to samoprzywództwo – skuteczne liderowanie zaczyna się bowiem od wewnątrz. Zanim zaczniemy przewodzić innym musimy poznać samego siebie. W swojej samoświadomości musimy określić się do kogo należymy – najczęściej dzieje się to poprzez to, jak definiujemy sukces – czy to jest władza, bogactwo, może pozytywna opinia u innych oraz jaki jest cel naszego życia, co chcemy po sobie pozostawić. To jest nasza misja – czy ją mamy, czy przypominamy sobie o niej każdego dnia? Tutaj także musimy odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcemy służyć sobie czy innym. I tu zaczyna się drugi aspekt – przywództwo indywidualne. Ono określa jakie relacje z innymi jesteśmy w stanie stworzyć. Jeśli postanowiliśmy wcześniej, że będziemy służyć sobie i dbać głównie o własną karierę, własny rozwój – to inni ludzie będą zbliżali się do nas tylko do momentu, gdy będą zaspokajane ich własne interesy. Kiedy nie będziemy ich zaspokajali, odsuną się od nas, a my będziemy zmuszeni do poszukania innych osób, które będziemy mogli wykorzystać. Umiejętność zbudowania trwałych relacji z innymi ludźmi wymaga od nas decyzji, że będziemy służyć innym. Umiejętność zbudowania i – co najważniejsze – utrzymania relacji z innymi pozwoli nam przejść na poziom wyższy – tu pojawia się aspekt przywództwa w zespole, rodzinie. Na tym etapie powinniśmy zacząć zdawać sobie sprawę, że bycie dobrym liderem oznacza konieczność uwzględniania starań osób z nami współpracujących, szanowania ich różnorodności. Kiedy już opanujemy umiejętności przewodzenia w grupie możemy wspiąć się na kolejny poziom i o tym mówi czwarty aspekt opisanego modelu – przywództwo w organizacji, społeczności. Tu mówimy już o wpływie wywieranym na znacznie większą skalę.
Powróćmy zatem do pytania postawionego na początku – czy każdy mężczyzna powinien być liderem? Zanim jednak odpowiem – kilka słów o tym jak lider towarzyszy innym w rodzinie, zespołach, organizacji. Z reguły lider przedstawiany jest jako ten, który przewodzi. Kreuje wizje, wytycza szlaki, przydziela zadania. Idzie z przodu grupy osób i pociąga innych za sobą. To nie jedyna możliwość towarzyszenia. Inną jest bycie z boku. Lider idzie wtedy w środku grupy. Wspiera członków zespołu, motywuje do wypełniania celów i realizowania zadań. I wreszcie – lider kroczący z tyłu. W takiej roli dba o najsłabszych członków zespołu. Pomaga im się rozwinąć, dba, aby nie odpadli od pozostałych.
To pokazuje, że lider to nie tylko osoba, za którą idą miliony. To przede wszystkim ktoś, kto jest liderem samego siebie, co daje mu siłę, umiejętności i zdolności aby towarzyszyć innym i wywierać na nich wpływ.
I takim liderem powinien być – a co najważniejsze może się stać każdy mężczyzna.
Marek Liszyński